dawanie rad innym

Zamiast dawać rady innym…

1 czerwca

0  Komentarzy

Uwielbiamy udzielać rad innym, zapominając przy tym, żeby wpierw się spytać, ustalić, czy ten, komu chcemy udzielić rady w ogóle jej potrzebuje, lub żeby chociaż sprawdzić czy to, z czym się mierzy w danej chwili jest w ogóle w jakikolwiek zbieżne z naszym własnymi doświadczeniami z przeszłości, z sytuacjami, z których sami wyszliśmy obronną ręką.

Niby dobry odruch - chcieć podać komuś pomocną dłoń, niby empatyczny gest, a jednak warto siebie zapytać czy nie jest tak, że pcha mnie do udzielenia rady, bo akurat to ja chcę zrealizować swoją wewnętrzną potrzebę czucia się użytecznym, pomocnym, albo szczęśliwszym, bo myślę, że pomagam komuś znaleźć wyjście z trudnej sytuacji, że coś wiem, że coś jest dla mnie przejrzyste.

Tak, to dobre pytanie. Czyja to potrzeba i czy mój rozmówca oczekuje ode mnie tego, co chcę mu dać, czy może oczekuje zwykłego zrozumienia, potrzebuje tylko chwili na oddech, wygadanie się.

Nie damy innym tego, czego sami nie jesteśmy w stanie sobie dać - np. uwagi i ciepła.

Dlaczego częściej patrzmy w siebie i… pomilczmy, dajmy innym mówić.


O autorze

Irek Krajewski

Tworzę strony internetowe w Wordpressie w ikreacja.pl oraz startup technologiczny connectorio.com. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek i emocje. Prostego Facet stworzyłem właśnie po to, żeby je zgłębiać.

Wpisy z tej samej kategorii

Wdzięczność i dziękczynienie

Gdy jest ciężko, otwórz się na ludzi!

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Weź BlogBook'a z najlepszymi wpisami

To 200 stron strategii i metod na radzenie sobie z emocjami i sposobów na konstruktywne myślenie w obliczu trudnych wyzwań. Zapisz się na listę mailową i odbierz swojego BlogBooka teraz!

>