6 października

Treść bez dramatyzmu

Proste Myśli

0  Komentarzy

Jest pewien sposób na to, żeby (przynajmniej w teorii) zostać wysłuchanym. - Włącz nieco dramatyzmu w to, co przekazujesz. Podkoloryzuj, zrób z tego operę mydlaną. I wykorzystaj swoje 5 minut.

Z dramatyzmem jest jak z przyprawą - z pieprzem. Odrobina wzbogaci smak, a jego nadmiar potrafi zepsuć potrawę. Gorzej jeśli potrawa jest źle przyrządzona i niesmaczna. Kiepskiego dania nie poprawisz żadną przyprawą.

Dramatyzm pomaga podbić emocje, zwiększyć zaangażowanie odbiorców (na chwilę), ale jest obejściem dużo trudniejszej drogi, która wymaga wkładania wysiłku w to, co jest podstawą dostarczania gotowej treści, sztuki, produktu, projektu.

To przeniesienie uwagi z punktu, w którym starasz się, by angażować i skupić odbiorców na przekazie, dbając o jego jakość, wykonując potrzebną pracę, przekazując prawdę zamiast robić “szum”.

Żadne show tego nie zastąpi. Nie tędy droga.

Najpierw trzeba się nauczyć robić dobre potrawy. Potem je przyprawiać.

Przepraszam za brak dramatyzmu na tym blogu (nie, wcale nie!).


O autorze

Irek Krajewski

Tworzę strony internetowe w Wordpressie w ikreacja.pl oraz startup technologiczny connectorio.com. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek i emocje. Prostego Facet stworzyłem właśnie po to, żeby je zgłębiać.

Wpisy z tej samej kategorii

Wdzięczność i dziękczynienie

Gdy jest ciężko, otwórz się na ludzi!

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Zapisz się na newsletter i otrzymaja eBooka!

Wraz z cotygodniowym newsletterem wyślę Ci BlogBook z wpisami z lat 2018-19.

>