Ludzi drażni odmienność, bo jest czymś niecodziennym, co zaburza ich status quo, czyli bezpieczną wizję świata - te poukładane klocki, które zapewniają im trwanie w swojej strefie komfortu.
Odmienność jest czymś, co zwraca uwagę, ale też nie daje się łatwo skategoryzować, dzięki wypracowanym przez lata filtrom, czy schematom myślowym przejętym od innych, bez refleksji.
A niedopasowanie rodzi coś w rodzaju niepewności, może nawet lęku, a lęk najłatwiej zatuszować sarkazmem, żeby rozładować tym samym napięcie i nie poczuć niewygody.
Cynizm, sarkazm, nazbyt częste ironizowanie jest właśnie takim symptomem tuszowania tego, co niewygodne.
A jak by to było, gdyby tak wytrzymać to drobne napięcie i sprawdzić co kryje się za nim. Nie odreagowywać, ale zbadać?