Zdrowa współzależność, to relacja w której dzielimy się, albo wręcz przekazujemy całkowicie drugiej osobie coś, co moglibyśmy sami wykonywać, ale nie jest to naszą mocną stroną.
Niezdrowa zależność, to sytuacja odwrotna, w której utrzymujemy relacje po to, aby ktoś uzupełniał nasze głębokie braki.
Różnica jest zasadnicza - dokładnie taka, jak między PROSZĘ, WEŹ a DAWAJ.
Energia takiego układu też jest różna, jak między PRZEKAZYWANIEM a WYSYSANIEM.
To wszystko kreuje niebezpieczną dysproporcję w relacji opartej na niezdrowej zależności.
Dlatego staraj się być swoim własnym światłem, a nie czarną dziurą zasysającą energię innych. Dlaczego? Gdy źródłem Twojej energii jest drugi człowiek, nie uczysz się jak zapełniać swój deficyt, tworzysz coraz głębszą lukę, a to pozostawia poczucie zaburzenia równowagi, zaburza Twoje poczucie bezpieczeństwa w danym obszarze, w którym masz brak.
Stajesz się reaktywny zamiast aktywny i przestajesz się rozwijać w tym konkretnym obszarze. Oddychasz cudzym powietrzem, a to zaburza jeszcze bardziej Twój instynkt przetrwania, dlatego zaczynasz kontrolować, a gdy ten, kogo kontrolujesz zaczyna się oddalać wzbudza się w Tobie złość proporcjonalna na dystansu.
Najpierw niepokój, delikatna złość, może uszczypliwość, a z czasem wręcz jawna, nieutajona agresja, albo wręcz przemoc.
Bądź swoim światłem, źródłem energii i odbiciem siebie. Nie odbicia i potwierdzenia własnej wartości w innych.
To droga w dół. Do braku rozwoju i niezdrowej zależności, w którą wikłasz zarówno siebie, jak i ciągniesz drugiego człowieka.
Stawajmy się każdego dnia lepszą wersją siebie, żeby móc spojrzeć w swoje odbicie i znaleźć tam własny uśmiech, piękną, wypełniającą nas energię, która emanuje na zewnątrz.
I przyciąga innych ludzi, zamiast niezdrowo wiązać.
Ilustracja tytułowa: Milan Popovic z Unsplash