Jak sobie radzić, gdy złapiesz doła?

Czasem wpadamy na  Czarne Dni .
Nie chodzi o żałobę, chodzi o "doła", kryzys, brak energii, czarne myśli, zamartwianie się, czy inne negatywne emocje, które wydają się stawać treścią całego dnia i odbierają nam chęć działania.

Jak śpiewał Chris Cornell w Fell on Black Days "Wszystko czego się bałem, stało się rzeczywistością. Wszystko z czym walczyłem, stało się moim życiem. [...] Skąd mogłem wiedzieć, że to będzie mój los."

Tak śpiewał Chris, który lata później się powiesił, zostawił żonę i dwójkę dzieci. Był idolem muzycznym mojej młodości - nie ze względu na swój charakter, bo nie mogłem go znać, ale muzycznie. Te ciężkie i mroczne brzmienia, to mielenie gitary, te niezwykłe gitarowe "riffy", to było coś, co kochałem, co było balsamem na chwile, gdy potrzebowałem osamotnienia.

Nie ma nic niezwykłego w tym, że przeżywamy czasem gorsze dni, nic się nam nie chce, brakuje motywacji, ciężko się zmobilizować do działania.  Przeżywają je biedacy, jak i milionerzy, gwiazdy i zwykli zjadacze chleba (także bezglutenowego), młodsi i starsi, kobiety i mężczyźni, dzieci i dorośli.

Sam dziś miałem taki dzień, gdy wiele godzin przeleżałem w łóżku i nie mogłem znaleźć w sobie motywacji do zrobienia czegoś znaczącego. Powodem były emocje, pewne silne przeżycie, coś na co się buntuję, a nie mam wpływu, co chciałbym kontrolować, a nie mogę i wywołuje to we mnie tylko uczucie bezsilności. Dopiero wieczór okazał się udany.

W sytuacji, gdy złapiesz doła nie warto ani siebie unicestwiać, ani przedłużać tego stanu, bo jest całkowicie niekonstruktywny, choć jest wynikiem pewnego stanu umysłu.

Jak sobie radzić, gdy złapiesz doła?

To bardzo ogólne pytanie i zależy od tego, co powoduje w nas uczucie zdołowania, stan depresyjny. Poniżej kilka punktów, które mogą Ci pomóc:

  1. Ustal co najbardziej wpływa na Twój nastrój?
    Czy jest to jakaś myśl, pamięć pewnej sytuacji, zdarzenie z ostatnich dni, a może uporczywie powracająca negatywna emocja, która Cię ogarnia?
    Być może jest to odczucie fizyczne - ból, szum w uszach, przemęczenie spowodowane brakiem snu, nadmiernym stresem
  2. Nie oceniaj siebie negatywnie, za to, że się obijasz, nie masz siły, jest Ci źle.
    Obwinianie się jest niepomocne, a wręcz szkodliwe. Jeśli Twój stan jest spowodowany głównie emocjami - nie staraj się na siłę kontrolować sytuacji, odpuść chęć kontroli nad emocjami, bo tylko możesz zafundować sobie więcej tego, czego nie chcesz - zajrzyj do wpisu o tym jak odzyskać spokój i przeczytaj o hiperintencji.
  3. Zadbaj o ciało, fizjologię, jeśli dostrzegasz, że jesteś przemęczony.
    Dla większości optimum snu to między 7 a 8 godzin w nocy. Jeżeli jesteś niewyspany nie dziw się, że Twoje myśli są "słabsze" i ciężko Ci znaleźć optymizm, motywację. Zrób drzemkę regeneracyjną. Nawodnij się, zapewnij sobie odpowiedni posiłek, jeśli dostrzegasz, że tego brakowało. Nie szybkie żarcie, ale pożywne danie o dobrych wartościach odżywczych. Nie zapychaj się słodyczami, nawet jeśli czujesz do niego ciągotę spowodowaną zmęczeniem.
    Zrelaksuj się, zapewnij ciału ruch, dotlenienie.
  4. Otwórz się na kontakt z ludźmi, z przyrodą.
    Jeśli nad Twoją głową zebrały się czarne chmury, to najgorsze, co możesz zrobić, to odciąć się od świata zewnętrznego. Jeśli masz negatywne myśli, to na pewno nie odmienisz ich odcinając się od takich bodźców i okazji, które pozwalają odmienić myśli na pozytywne, lub przynajmniej neutralne.
  5. Gdy odzyskasz poczucie równowagi, zadbaj o odzyskanie poczucia sensu.
    Jeśli czarne dni oznaczają rzeczywiście ciężki, depresyjny nastrój, to bardzo często może być spowodowany brakiem planu na dzień, na dany okres czasu, brakiem poczucia sensu, lub jasnej wizji tego, co można zrobić. Jeśli czujesz, że utknąłeś, to najlepiej odmienisz ten stan, gdy ruszysz z miejsca, powrócić do swoich codziennych zajęć, lub zaplanujesz nowe, żeby odzyskać poczucie stabilizacji, umocowania w świecie.
  6. Rusz do przodu, nie tkwij w tym, co było. Planuj i rób swoje.
    Nie warto tkwić w poczuciu bezsensu i bezsilności. Dlatego warto spisać sobie plan, do którego będziesz przekonany i go wykonać. Nie musi to być plan podboju świata, to może być coś banalnie prostego - np. zrobienie zakupów, z których sporządzisz posiłek.
    Nie zajmuj się przeszłością, która już się wydarzyła i której nie zmienisz (przeczytaj ten wpis i nie użalaj się na tym, co było).

Spośród tych wszystkich punktów najważniejsze i najbardziej stabilizujące na dłużej, jest poczucie sensu w tym, co robimy, albo chcemy zrobić, czyli plan gry

Jeśli dziwi Cię, że ludzie sukcesu popełniają samobójstwa, to wiedz, że poczucie niespełnienia może dopaść każdego. Coś, co dla jednej osoby jest sukcesem, dla innej może być przekleństwem - np. sława i pieniądze zdobyte kosztem... np. rodziny. Wszystko ma swoją cenę.

Mamy  jednak wpływ na to jak myślimy o sobie, co sobie oferujemy. Żeby odgonić ciemne dni, trzeba zadbać o siebie, nie oceniać, tylko dać sobie pomoc i perspektywy.

Daj proszę znać co sądzisz o tych punktach i czy pomogły Ci odzyskać jasność?

Po burzy w końcu następuje przejaśnienie.

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: