Nie jesteś od tego, żeby spełniać marzenia innych osób

Przez życie można przejść ślizgając się i miotając pomiędzy różnymi decyzjami, czyli nieświadomie, albo świadomie dążąc do określonych przez siebie celów, w oparciu o konkretne wartości na podstawie których podejmujemy decyzje w kluczowych momentach.

Większość z nas nie ma jasno określonych i zapisanych celów, wielu z nas ma jednak nakreślony pewną ogólną wizję przyszłości, są też tacy, którzy długo nie mogą odnaleźć swojej drogi, lub zdecydować się na kierunek, w którym zmierzają.

Pierwsza grupa, to ci, którzy sobie na pytanie DLACZEGO dążą tam, gdzie dążą, CO chcą osiągnąć i na bieżąco określają sobie JAK tam dojść.

W drugiej grupie znajdują się ci, którzy mniej więcej wiedzą CZEGO chcą, choć nie zawsze wiedzą DLACZEGO, ale mają trudności z odpowiedzeniem sobie JAK to zrobić.

Trzecia grupa to ci, którzy nie znają swojego CO i DLACZEGO, a ich JAK bierze się z reagowania na bieżące zdarzenia, w których jest wiele przypadkowych sytuacji. Ta grupa liczy na łut szczęścia, nie ma kontroli nad swoim losem.

Niebezpieczeństwo, które wiąże się z trzecim i w dużej mierze drugim typem jest takie, że łatwo wpaść w realizowanie cudzych marzeń i celów. Na przykład podążanie za celami, których nie spełnili ich bliscy, lub realizowanie zadań powierzonych im przez szefów, menedżerów, identyfikowanie się z misją organizacji i zatracanie w pracy zawodowej, a w życiu pozazawodowym “spadanie” w pustkę.

Bardzo trudno jest znaleźć odpowiedź na pytanie DLACZEGO pragnę tego, czego pragnę i czy jest to w rzeczywiście zgodne ze mną, czy narzucone z zewnątrz.

Tyle, że jest to jedno z najważniejszych pytań w życiu każdego z nas. Bez znajomości DLACZEGO trudno podejmować jasne decyzje i nakreślać długoterminowe strategie dojścia do określonych celów.

Zatytułowałem ten wpis “nie jesteś od tego, żeby spełniać marzenia innych osób”, bo nie jest to sposób na osiągnięcie spełnienia w życiu, samorealizacji.

W odpowiedzi na pytanie DLACZEGO zawarte jest określenie swoich najgłębszych potrzeb. Gdy nie mamy ich określonych, wówczas łatwo wpaść pułapkę poświęcania się na rzecz realizacji cudzych potrzeb.

Nie zrozum tego źle. Większość z nas ma szefów, nawet przedsiębiorcy mają swoich szefów (są nimi klienci firmy, którzy chcą, albo nie chcą nabywać owoce ich działalności). Nie chodzi o to, że zła jest współpraca polegająca na realizowania działań, który dają wartość innym ludziom. Na idei szerokiej współpracy zasadzają się fundamenty wielkich społeczeństw.

Chodzi o to, żeby ta WSPÓŁPRACA była realizowana w sposób wolny i świadomy, nie zaś dlatego, że jesteśmy niepewni, zależni, nie mamy wiedzy o tym, co chcemy robić i do jakich długoterminowych celów dążymy.

Nieświadome dążenie do celów zaprojektowanych dla nas przez “innych” (kimkolwiek by nie byli), to droga, która najczęściej wiąże się ze sfrustrowaniem, zamiast poczucia spełnienia.

Dlatego pamiętaj, że jesteś tutaj po to, żeby spełnić swoje przeznaczenie. Brzmi to górnolotnie, ale chodzi po prostu o jak najbardziej świadome podążanie przez życie.

To Ty i Twoje potrzeby powinny być w nim odzwierciedlone, abyś czuł się spełniony, w przeciwnym razie nie oprzesz się pokusie przejmowania cudzych przekonań, dążeń i wartości.

Odpowiedź na pytanie DLACZEGO robię to, co robię jest trudna, może być zaskakująca, a nawet bolesna, ale jest BARDZO WAŻNA.

Ilustracja tytułowa: William Bayreuther z Unsplash

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: