Dlaczego nie jest dobrze wywodzić się z klasy średniej?

Słuchałem dzisiaj podcastu, który był zapisem wywiadu z byłym bokserem, z wykształcenia matematykiem, obecnie pisarzem, który utrzymuje się ze swojego pisania.

Prowadzący zadał swojemu gościowi pytanie - jak to możliwe, że znalazłem w swoim życiu czas i siłę na połączenie tak wielu rzeczy, jak to możliwe?

Rozmówca odpowiedział, że… oczywiście było trudno, a czasem nawet bardzo, ponieważ z boksu nie mógł się utrzymać, studia były wymagające, ale pomogła mu przeszłość, środowisko, z którego się wywodził - jedna z bardziej zaniedbanych społecznie dzielnic gdzieś Pensylwanii (mniejsza o szczegóły geograficzne).

Sąsiedztwo było bardzo niesprzyjające i były dwie drogi - sport, albo drobne przestępstwa, później przynależność do gangu.

Wspomniał, że niedawno spotkał się ze swoim kumplem, który poszedł nieco inną drogą (mniej zgodną z prawem), choć w końcu też wyszedł na ludzi.

Powiedział mu tak:

“Wiesz, mamy szczęście, że mieliśmy taki trud, jaki mieliśmy. Wiesz, najtrudniej mają Ci, którzy wywodzą się z klasy średniej, bo jedyne do czego są przyzwyczajeni, to stabilność i bezpieczeństwo. My tego nie mieliśmy, musieliśmy każdego dnia walczyć o to, by utrzymać się na powierzchni i to przyzwyczaiło nas do tych trudów.”.

To, co poznajesz i czym przesiąkasz w dzieciństwie zostaje w Tobie na dłużej. Jedni z nas dostają szkołę życia i wychodzą z przekonaniem, że muszą wszystko życiu wyrwać, bo niczego nie dostaną ot tak. Dlatego w chwili próby są gotowi, by zrobić dużo, dużo więcej niż Ci, którzy nie znają tego stanu emocjonalnego.

Jeśli przychodzisz na świat w środowisku, w którym jedyne co znasz to bezpieczeństwo i stabilizacja, to w życiu dorosłym także będziesz dbał o to, by takie wartości i stan posiadania utrzymać.

To trudne przeżycia kształtują nas najbardziej i sprawiają, że musimy wyjść poza swoją strefę komfortu, a dzięki temu przyzwyczajamy się do ryzyka, do zmian i do walki o swoje cele i marzenia, nie tracąc przy tym realizmu.

Jest oczywiście wiele doświadczeń w życiu, które mogą w nas wymusić zmianę dotychczasowych przyzwyczajeń i pójście nową drogą, zaryzykowanie, ponadto można życie zaprojektować w taki sposób, żeby fundować sobie takie zmiany, ale jest wiele prawdy w tym, co powiedział gość podcastu - najwięcej determinacji znaleźć można u tych, którzy nie poznali stanu wygody emocjonalnej i bezpieczeństwa w dzieciństwie.

Oby tylko jej poszukiwanie kończyło się w sposób produktywny, tak jak w jego przypadku.

Co dało Ci otoczenie, w którym się wychowałeś?

Do przemyślenia...

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: