Męskość w czasach kryzysu

Tu i tam słyszę o “kryzysie męskości”, czyli jeśli dobrze rozumiem tym, że mężczyźni nie przystają do pewnego wzorca męskości. O co w tym wszystkim chodzi i skąd biorą się takie odczucia (płci przeciwnej)?

Przede wszystkim trzeba powiedzieć sobie jedno - męskość nie jest zbiorem cech wrodzonych. Męskość manifestuje się dopiero w kontakcie z drugim człowiekiem, albo z wieloma ludźmi. To rola w społeczeństwie.

Jeżeli zaczniemy rozpatrywać męskość właśnie w tym wymiarze, to kryzys męskości można sprecyzować jako nieprzystawanie zachowań mężczyzn do pewnych modeli, które wyłoniły się w poprzedzających dekadach.

Oczywiście można by powiedzieć, że co era, to inny wzorzec męskości (i kobiecości), ponieważ społeczeństwa się zmieniają, a ludzie są poddani nowym wyzwaniom, które sprawiają, że zachodzi konieczność przemodelowania dotychczasowych wzorców płci.I można komplikować, poszukiwać idealnego wzorca męskości na teraz, podejmować próby zdefiniowania rdzenia męskości, który jest stały na przestrzeni stuleci, a uzupełnia go tylko pewna zmienna nadbudowa, która dostosowuje nas do aktualnych potrzeb i wyzwań.

Tylko po co komplikować?

Moim zdaniem kryzys męskości oznacza po prostu to, że zauważalnie duża ilość mężczyzn w społeczeństwie nie podejmuje się w sposób odpowiedzialny swojej roli. W mojej opinii, nie jest to kryzys męskości, tylko kryzys odpowiedzialności, wycofanie dużej liczby męskiej części społeczności z realizacji swoich powinności - jakkolwiek definiowanych.

Nie silmy się na poszukiwania jednego uniwersalnego wzorca męskości. Każdemu odpowiada co innego, każda kobieta ma inny typ mężczyzny, którego ceni, jest także wiele męskich ról społecznych w których można się spełniać - np. strażak, będzie wyprzedzał informatyka w pewnych umiejętnościach, podczas gdy w innych ten drugi będzie przodował i na tym zawodowym tle, również widać różnice w typach męskości.

Mamy kryzys odpowiedzialności. 

Znaczna ilość mężczyzn wkracza w życie dorosłe, czyli okres niezależności z nieukształtowanymi celami życiowymi i brakiem silnie naznaczonych wartości, którymi chcieliby się kierować w życiu i to skutkuje niespójnością wewnętrzną, jak i na zewnątrz, czyli w doświadczeniu z drugim człowiekiem, zwłaszcza kobietą.

Wolność, to nie dowolność, a ilość możliwych wyborów, których potencjalnie mamy ogromną obfitość, nie oznacza, że mamy kroczyć przez życie niezdecydowani i niezdefiniowani.

Kryzys męskości, to kryzys niezdecydowania i braku poczucia sensu, spójności wewnętrznej u mężczyzn, którzy mają teoretycznie wielką dorodność doświadczeń, z których niestety duża część jest rozrywkami, które nie zapewniają prawdziwego ryzyka, bycia stawianym w krańcowych sytuacjach, które wymagają podejmowania trudnych, kosztownych (wewnętrznie) decyzji, które właśnie kształtują charakter i wartości.

To oczywiście moja opinia, którą chciałem tu przedstawić.

Czy zgadzasz się z nią?

Jak Ty rozumiesz “kryzys męskości”?

Proszę podziel się ze mną i czytelnikami bloga swoimi przemyśleniami w komentarzu pod wpisem. Będę za każdy wpis bardzo wdzięczny.

Pozdrawiam serdecznie,
Ireneusz Krajewski

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: