To ćwiczenie pomoże Ci zwalczyć złe nawyki

Dużo do zrobienia, mnogość wyborów i decyzji do podjęcia.

Na co dzień jakoś funkcjonujemy w “wirze” codzienności, w którym przetaczamy się pomiędzy setkami zadań, setkami mniejszych i dziesiątkami większych decyzji, które musimy podejmować, bo tego od nas wymaga współczesność. Czy to będzie decyzja o natychmiastowym zareagowaniu na sms-a, który przyszedł, czy odpisanie na maila, czy może decyzja o tym, jaki jogurt wybrać i czy dokupić mineralki, bo może zabraknąć.

Jest tego dużo. Dla większości z nas jest tego dużo, nawet jeśli mieszkasz z dala od miejskiego zgiełku. To sprawia, że jesteśmy przemęczeni, albo wręcz czujemy się wyczerpani w ciągu dnia.

Jak więc podołać dużej ilości obowiązków? Jak znaleźć czas na zadbanie o możliwie dużą ilość obszarów życia w ciągu doby? Jak zadbać o zdrowie, sen, rodzinę, wykonać pracę, zrobić sprawunki, znaleźć chwilę na rozwój duchowy, zdobywanie wiedzy?

Dobre nawyki trzymają plan dnia w całości

W utrzymaniu struktury dnia pomagają nam nawyki, czyli codzienne rytuały, czynności wykonywane w sposób automatyczny, bez wchodzenie w głębsze rozmyślanie nad ich zasadnością.

To, że ścielisz łóżko, myjesz zęby, nie zostawiasz nieumytych naczyń w zlewie, wychodząc do pracy, przechodzisz obok kubła i wyrzucasz śmieci, a w drodze z pracy do domu wpadasz do sklepu, żeby uzupełnić zapas podstawowych środków spożywczych - to są rytuały, które sprawiają, że bez większego wysiłku związanego z podejmowaniem kolejnych decyzji.

Zmora złych nawyków

Złe nawyki są sposobem na natychmiastowe zaspokojenie potrzeb, których pełne zaspokojenie wymagałoby więcej wysiłku, niż wymaga tego nawyk. Dlaczego jeden nawyk jest “zły”, a inny dobry? Złe nawyki są zaspokajaczem, który działa jak lek na załagodzenie symptomów choroby, zamiast likwidować źródło problemu. Dobre nawyki, to te przyzwyczajenia, które pomnożone przez ilość dni, wpływają na to, że w sposób konstruktywny rozwiązujemy problemy, unikamy bólu, budujemy dobre podstawy dla spełnienia potrzeb takich, jak: dobre samopoczucie, odżywienie ciała, ducha, budowanie cennych umiejętności, wzmacnianie relacji z innymi ludźmi itd.

Dlaczego mamy złe nawyki, a nie tylko dobre?

Po części odpowiedziałem wyżej - złe nawyki dają natychmiastowy efekt, polepszają nam samopoczucie, zaspokajają poczucie głodu, odwracają uwagę od sedna problemu, albo go oddalają lub zniekształcają myślenie o nim (np. alkohol, narkotyki).Dobre nawyki dają pozytywne efekty dopiero dzięki zsumowaniu dziesiątek powtórzeń, a efekt jest widoczny po pewnym czasie, nie jest natychmiastowy, lub jest natychmiastowy, ale wiąże się z pokonaniem pewnego oporu, którego nie chcemy pokonać.

Np. dobrze wiesz, że po wykonaniu kilku ćwiczeń na rozciąganie, Twój kark będzie mniej sztywny, będziesz miał lepsze samopoczucie, ale ćwiczenie nie kojarzy się przyjemniej, znacznie łatwiej wsmarować w kark maść, której działanie przyniesie ulgę na kilku minut (choć nie rozluźni całkowicie mięśni - co najwyżej wpłynie na ich dokrwienie).

Odroczona gratyfikacja

W przypadku pozytywnych nawyków nagroda za działanie jest odroczona w czasie. Nazywa się to “odroczoną gratyfikacją”.

Jak mogę zwalczyć złe nawyki? 

Skoro niektóre nawyki są złe, to jak je zwalczyć, bo przecież z doświadczenia wiem, że złe nawyki trzymają silnie - doskonale to widać w przypadku stosowaniu używek, jak wyroby tytoniowe, czy alkoholowe. Osoby uzależnione nie mogą się z tych nawyków wyrwać latami.

Oczywiście pewne substancje, czy czynności są uzależniające, a uzależnienie to coś więcej, niż zwykły nawyk. Otóż nie do końca. Uzależnienie to po prostu bardzo silny nawyk, który został wykształcony w ciągu miesięcy, albo lat powtarzania.

Jak się z tego wyrwać?

Kluczowe jest to, by nie postrzegać nawyku jako coś złego, z czego MUSIMY się wyrwać. Przymus nie kojarzy się dobrze. Myślenie o czymś w kategoriach przymusu kojarzy się negatywnie i koncentruje nas na czymś negatywnym.

A co jeśli by tak pomyśleć o nawyku w sposób pozytywny?

Wydaje się to na początku bezsensowne - “Jak to? Mam nagle myśleć pozytywnie o nawyku, który mnie zżera od środka i sprawia, że czuję się uzależniony, nie puszcza mnie?”.

Żeby pozbyć się nawyku, trzeba zdać sobie sprawę z tego, co nam zapewnia. Im dłużej coś robiłeś nawykowo, tym trudniej jest Ci spamiętać jak to się zaczęło i co Ci wówczas zapewniało.

Nawyk realizuje dla Ciebie jakąś potrzebę.

I powinieneś rozpoznać tę potrzebę bardzo dokładnie.

Co jest do tego potrzebne?

Trzy rzeczy: kartka papieru, długopis i… bezkompromisowa szczerość wobec siebie.

  1. Podziel kartkę na pół. W nagłówku napisz nazwę nawyku np. “przeglądanie social-mediów”.
  2. Lewa kolumna: “KORZYŚCI > co mi to daje?”
  3. Prawa kolumna: “NIEKORZYŚCI > co mi to odbiera?”, “przed czym mnie to wstrzymuje?”.
  4. Po wypisaniu jak największej ilości korzyści i niekorzyści spójrz na kartkę i zastanów się na ile nawyk, który masz jest dla Ciebie realnie korzystny, lub niekorzystny.(jeśli jest Ci trudno to zrobić, do każdego elementu z listy - każdej korzyści, czy niekorzyści dopisz procentową ocenę na ile jest to istotne, bądź nieistotne i ponownie dokonaj oceny zwracając uwagę na liczby).
  5. Gdy już uzmysłowisz sobie drzemiące w Tobie, niezaspokojone potrzeby, dopisz w trzeciej kolumnie alternatywne sposoby ich zaspokojenia.
ćwiczenie ocena potrzeb stojących za nawykiem

Pkt. 4 - Ćwiczenie - rozpoznanie potrzeb kryjących się za nawykiem i ocena ich ważności

alternatywne działania dla niekorzystnego nawyku

Pkt. 5 - Ćwiczenie - Działania alternatywne dla niekorzystnego nawyku, które zaspokajają te same potrzeby.

Dlaczego to ćwiczenie działa?

To ćwiczenie pomaga odejść od schematu bicia się z negatywnymi myślami, wpędzania w poczucie winy za to, że robimy coś złego dla siebie i jest nam trudno z tym skończyć z dnia na dzień.

Zamiast tego wyniki zadania - lista korzyści i niekorzyści kieruje nasz świadomy umysł na konkretne potrzeby, które sobie zapewniamy realizując dany nawyk. Dzięki ćwiczeniu można na nowo odkryć jakie potrzeby mamy i w jaki sposób nawyk pozwala nam je zaspokoić oraz czego nie zaspokaja.

Ćwiczenie opiera się na rozsądnym rozumowaniu, na bilansie zysków i strat, dlatego pozwala oderwać się od emocji, tego poczucia winy, które tylko powodowało zawsze wyrzuty sumienia i kolejne negatywne emocje, a może właśnie jeszcze silniejsze bodźce skłaniające do powrotu do nawyku.

Spróbuje proszę tego podejścia, nie zraź pewną ilością pracy, którą musisz wykonać, aby to wszystko spisać. Kieruj się ciekawością, podejdź do tego, jak do możliwości odkrycia czegoś o sobie, co być może zapomniałeś.

Pomogło? 

Podziel się proszę obserwacjami z czytelnikami bloga.

Jeżeli to ćwiczenie Ci pomogło, proszę podziel się tym, co odkryłeś, aby dodać innym otuchy i zachęcić do wykonania tego zadania.

Trzymam kciuki za poznawanie siebie, za nowe odkrycia. Pamiętaj, że nic nie tracisz, a możesz odkryć coś, co będzie nieoczekiwane, lub po prostu interesujące.

Jesteśmy niezapisanymi kartami i nieustannie odkrywamy w sobie coś nowego, jeśli tylko się nie boimy.

Powodzenia!

Ilustracja tytułowa: Vadim Kaipov z Unsplash

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: