Co to znaczy być sobą? Kim jest „ja”?

“Jestem sobą”. Hasło zależne od kontekstu

Codziennie wchodzimy w różne role, przywdziewamy różne maski nawet mimo tego, że części z nas wydaje się, że jest “po prostu sobą”.

Co to znaczy wchodzić w role?

Kiedy jesteś w jakiejś sytuacji społecznej, to mimowolnie wystawiasz tylko pewną część swojej osobowości zależnie od tego z kim się spotykasz, czy rozmawiasz.

Dlaczego?

Twój umysł nieustannie dokonuje uproszczeń, uruchamia pewne schematy myślowe związane z pamięcią dawnych doświadczeń, zachowań w podobnych sytuacjach i rezultatów tych zachowań.

Jesteś tylko projekcją siebie w danej sytuacji społecznej. Jesteś swoim wyobrażeniem tego jaki powinieneś być w tej sytuacji.

To jest mimowolne, choć czasem nieco bardziej sterowane.

Uważasz, że tak nie jest?Jeśli tak, to odpowiedz sobie na pytanie, czy zachowujesz się tak samo w pracy, a tak samo w rodzinie? Czy tak samo zachowasz się w szpitalu lub w sądzie, co w sklepie spożywczym? Tak samo na weselu, jak na stypie? Czy tak samo, kiedy jesteś zamknięty w pokoju i nie ma tam nikogo, jak wówczas, gdy wiesz, że ktoś Cię obserwuje?

Prawdopodobnie nie!

Dlatego wracając do pytania - “Kim jest ‘ja’?”, “jaki jestem?”. Nie ma na to jednej odpowiedzi.Nie ma jednego Ciebie. Są różni “ja”.

W zależności od kontekstu pokazujesz tylko pewną część siebie zależną od tego, jak dobrze się czujesz w danej chwili, jak chcesz zostać odebrany, czy boisz się zostać odrzucony, lub wyjść na kogoś niekompetentnego, czy wyższą lub niższą samoocenę.

Jesteś chwilową projekcją tego, kim myślisz, że powinieneś być w danej sytuacji, albo kim przyzwyczaiłeś się być w danej sytuacji.

Nie jesteś sobą. Nieustannie się zmieniasz!

“Ja” to tylko projekcja zbudowana z myśli na własny temat w konkretnej sytuacji. Nie ma jednego “ja”, jest ich wiele.

Żeby odszukać inne możliwości swojego “ja”, trzeba potrafić wyjść z danej sytuacji, to znaczy oddzielić się od przeszłych doświadczeń i myśli, które sprawiają, że masz dany stan świadomości - myśli automatyczne i emocje, które one powodują.

Załóżmy, że przyjeżdżasz do swojej rodziny na święta po dłuższym okresie - np. po roku, który był rokiem wielu nowych doświadczeń, ogromnych zmian w Twoim życiu. Przyjeżdżasz do swojej rodziny, która żyje w innym kontekście - zna Ciebie sprzed roku, takiego innego, bez bagażu nowych doświadczeń, bez wiedzy o nowo-nabytych umiejętnościach.

Czy w tej sytuacji nie odczujesz w żaden sposób różnicy, która wynika z Twojego stanu świadomości na temat siebie, a stanu wiedzy jaki mają Twoi bliscy?

Zakładam, że troszeczkę to odczujesz, że wzbudzi to u Ciebie emocje. Np. irytację, gdy zostajesz jako mniej samodzielny niż byłeś przez swojego rodzica, albo złości, że ktoś Ci mówi co masz robić, lub pewnego dyskomfortu wynikającego z tego, że Twoje rodzeństwo nadal próbuje zachować hierarchę jaka w przeszłości się wytworzyła wokół was.

To wszystko, co podskórnie odczuwasz kształtuje to, jak się zachowujesz, jeżeli nie jesteś w stanie zmienić swojego stanu świadomości i “wyjść poza sytuację”.

Z reguły nie jest łatwo wyjść poza sytuację, bo w domu rodzinnym jesteśmy jakby uśpieni, czujemy się spokojniej, nie kontrolujemy siebie tak bardzo.

Jednak trzeba potrafić wyjść z sytuacji, aby móc doświadczyć czegoś nowego. Trzeba poddać się dyskomfortowi jaki powoduje takie doświadczenie, aby sprawdzić co się stanie po fakcie - gdy zareagujesz inaczej niż dotychczas, inaczej niż podpowiada Ci Twój wewnętrzny głos.

“Ja” z przeszłości. Czy to też ja?

Nawet jeśli coś już miało miejsce w przeszłości, wracamy do niektórych sytuacji i na nowo je przeżywamy widząc siebie. Ale czy siebie?

Jeśli przeżywasz to, co powiedziałeś swojemu ojcu, swojej matce, powoduje to silne emocje, np. sytuacja, gdy sprzeciwiłeś się rodzicom, lub ich znieważyłeś, jeżeli to przeżywasz, to nie dlatego, że to coś mówi o Tobie, bo tego “ja” z przeszłości już nie ma.

Przeżywamy sytuacje, które się zakończyły i opowiadamy sobie w głowie naszą wersję, nasze doświadczenia. Często te doświadczenia, to myśli, nacechowane lękiem, negatywnymi emocjami na temat tego, że mogliśmy wypaść w niekorzystnym świetle.

To emocje nierzadko wynikają z tego, że porównujemy się, oceniamy na tle innych, na tle swoich przekonań na własny temat.


Ale przecież te myśli są nieprawidłowe, bo tego Ciebie z przeszłości nie ma, więc w chwili, gdy wracasz pamięcią do przeszłości i na nowo przeżywasz tamte zdarzenia, przeżywasz tylko pewne wyobrażenie siebie i wyobrażenie całej sytuacji, zatarte, pozbawione wielu szczegółów, nieodwracalne, bo już się wydarzyło.

Powiedziałeś to, co powiedziałeś. Zrobiłeś to, co zrobiłeś. Zaregowałeś tak, jak zareagowałeś. Tego nie zmienisz, natomiast Ty jesteś już inny.

Możesz być tym, który przeżywa przeszłość, możesz też być tym, który doświadcza siebie cały czas na nowo.

To kim jesteś zależy w ogromnej mierze od tego jak myślisz na swój temat w danej chwili. Czas tylko dodaje ułudę tego, że coś co zostało w tyle, jest nadal żywe.
Jest tylko o tyle żywe, o ile podsycasz to swoimi wyobrażeniami i tak długo, jak długo decydujesz się to podsycasz.

Możesz zmienić siebie tu i teraz.

W każdej chwili możesz zmienić swój stan świadomości. Wyłonić innego “ja”, a zaraz potem innego i jeszcze innego.

Jeżeli to, jak siebie odbierasz Cię zadręcza i powoduje negatywne emocje, wybierz inną wersję siebie. Nie zadręczaj się!

Wybierz jakie doświadczenia chcesz mieć i jak chciałbyś siebie odbierać.

Decyduj i twórz!

Życie jest zbyt krótkie by zamartwiać się tym, kim i tak nie jesteś, bo nie jesteś stały.

Ilustracja tytułowa: Alex Iby z Unsplash

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

>