<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Zbyt zajęci tym, co pilne!!!	</title>
	<atom:link href="https://prostyfacet.pl/zbyt-zajeci-tym-co-pilne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://prostyfacet.pl/zbyt-zajeci-tym-co-pilne/</link>
	<description>Życie jest proste, to my sami je sobie komplikujemy. Jak żyć prosto i być skutecznym?</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Sep 2025 12:29:23 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Irek Krajewski		</title>
		<link>https://prostyfacet.pl/zbyt-zajeci-tym-co-pilne/#comments/243</link>

		<dc:creator><![CDATA[Irek Krajewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Nov 2018 20:04:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://prostyfacet.pl/?p=3902#comment-243</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://prostyfacet.pl/zbyt-zajeci-tym-co-pilne/#comments/242&quot;&gt;Marcin&lt;/a&gt;.

Cześć Marcinie,
Nawyki sprawdzają się w codziennym realizowaniu zadań. Duże i odległe cele są trudne dla naszego umysłu - ciężko jest sobie, siebie wyobrazić np. za 5-10 lat, zwłaszcza, gdy technologia tak szybko zmienia świat. W przypadku tak odległych celów, często zapominamy o tej drodze z punktu A do B i tym, że musimy zebrać nieco doświadczenia, aby znaleźć się w B.
Ja do tego podchodzę metodą 3 poziomów. Wielki, nieosiągalny na razie cel dzielę na etapy (ich przykłady znajdziesz na blogu na stronie Wyzwania).
Cel poziomu 3 musi być trudny, ambitny, stanowić wyzwanie. Poziom 1 jest czymś łatwym, możliwym do osiągnięcia w perspektywie 1-3 miesięcy. Cel 2 to mniej więcej 30% celu poziomu 3, cel 1 - 10%.
Określasz takie cele i koncentrujesz się na tym jak dojść z 0 do poz.1, nie myślisz o poz.3, żeby nie czuć się przytłoczonym i nie zniechęcić.
Dążenie do celu poziomu 1 jest czymś, co pozwala zweryfikować, czy naprawdę tego chcemy, czy to jest dla nas. Jeśli osiągniesz poz.1, to zyskujesz większą wiarę w swoje umiejętności i wiesz, że możesz także dojść do poziomu 2 oraz wiesz czego musisz się douczyć, co pokonać. Osiągnięcie poziomu 2 daje wreszczie odwagę, wiarę oraz doświadczenie niezbędne do ruszenia w kierunku poziomu 3.
Co ważne - każdy z poziomów należy potraktować jako wyzwanie i celebrować sukces po jego zdobyciu.
Taka jest moja rada.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://prostyfacet.pl/zbyt-zajeci-tym-co-pilne/#comments/242">Marcin</a>.</p>
<p>Cześć Marcinie,<br />
Nawyki sprawdzają się w codziennym realizowaniu zadań. Duże i odległe cele są trudne dla naszego umysłu &#8211; ciężko jest sobie, siebie wyobrazić np. za 5-10 lat, zwłaszcza, gdy technologia tak szybko zmienia świat. W przypadku tak odległych celów, często zapominamy o tej drodze z punktu A do B i tym, że musimy zebrać nieco doświadczenia, aby znaleźć się w B.<br />
Ja do tego podchodzę metodą 3 poziomów. Wielki, nieosiągalny na razie cel dzielę na etapy (ich przykłady znajdziesz na blogu na stronie Wyzwania).<br />
Cel poziomu 3 musi być trudny, ambitny, stanowić wyzwanie. Poziom 1 jest czymś łatwym, możliwym do osiągnięcia w perspektywie 1-3 miesięcy. Cel 2 to mniej więcej 30% celu poziomu 3, cel 1 &#8211; 10%.<br />
Określasz takie cele i koncentrujesz się na tym jak dojść z 0 do poz.1, nie myślisz o poz.3, żeby nie czuć się przytłoczonym i nie zniechęcić.<br />
Dążenie do celu poziomu 1 jest czymś, co pozwala zweryfikować, czy naprawdę tego chcemy, czy to jest dla nas. Jeśli osiągniesz poz.1, to zyskujesz większą wiarę w swoje umiejętności i wiesz, że możesz także dojść do poziomu 2 oraz wiesz czego musisz się douczyć, co pokonać. Osiągnięcie poziomu 2 daje wreszczie odwagę, wiarę oraz doświadczenie niezbędne do ruszenia w kierunku poziomu 3.<br />
Co ważne &#8211; każdy z poziomów należy potraktować jako wyzwanie i celebrować sukces po jego zdobyciu.<br />
Taka jest moja rada.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Marcin		</title>
		<link>https://prostyfacet.pl/zbyt-zajeci-tym-co-pilne/#comments/242</link>

		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Nov 2018 14:18:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://prostyfacet.pl/?p=3902#comment-242</guid>

					<description><![CDATA[Cześć Irku! 

Mimo, że od lat staram się planować swoją pracę, nie odkładać rzeczy na później i wyrabiać w sobie nawyki (Kiedyś zanim rozwój osobisty był modny, bardzo interesowałem się tematem, praca nad sobą pomogła mi swego czasu świetnie zdać maturę i dostać się na wymarzone studia). Staram się tego samego uczyć moich pracowników, ale głośno się nie przyznaje, że mam problem zgoła inny - ustanawianie celów. Większość wydaje mi się prosta, albo mało istotna, a jeszcze gorzej jeśli jest to cel długoterminowy - wtedy tłumaczę sobie &quot;że ma czas&quot; no a na końcu przychodzi pośpiech.  Najskuteczniej motywuje mnie właśnie deadline i asap. Jakieś rady?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć Irku! </p>
<p>Mimo, że od lat staram się planować swoją pracę, nie odkładać rzeczy na później i wyrabiać w sobie nawyki (Kiedyś zanim rozwój osobisty był modny, bardzo interesowałem się tematem, praca nad sobą pomogła mi swego czasu świetnie zdać maturę i dostać się na wymarzone studia). Staram się tego samego uczyć moich pracowników, ale głośno się nie przyznaje, że mam problem zgoła inny &#8211; ustanawianie celów. Większość wydaje mi się prosta, albo mało istotna, a jeszcze gorzej jeśli jest to cel długoterminowy &#8211; wtedy tłumaczę sobie &#8222;że ma czas&#8221; no a na końcu przychodzi pośpiech.  Najskuteczniej motywuje mnie właśnie deadline i asap. Jakieś rady?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
