Codzienny Bloger

Blog to skrót od weblog, czyli web + log (miejsce, w którym rejestrowane są zdarzenia na komputerze). Istnienie bloga nie ma sensu, jeśli nie jest często aktualizowany.
Stąd moje wyzwanie, bo o ile lubię tworzyć strony i dużo czasu poświęcam na to, żeby działały sprawnie i były estetyczne, o tyle jak wiele innych osób czuję opór przed pisaniem (często określany mianem "blokady pisarskiej" - "writer's block").

Założenia

Wyzwanie ma mnie wrzucić w takie tryby, że zupełnie nie będę myślał o czynności pt. "pisanie na komputerze", nie będzie się to wiązało z żadnymi nieprzyjemnymi emocjami, ani myślami automatycznymi typu "czy to jest dość dobre?", "a co, jeśli ktoś mnie skrytykuje?". Są to zwykłe domysły i ograniczające przekonania.
Dlatego też...
Poziom 1 - Pójście w ilość - wyzwanie 30 dni = min. 30 wpisów - codziennie min. jeden, jeśli będzie więcej, też ok
zasada - wpis może być aktualizacją wyzwania, nie chodzi tu też o ilość słów - mogą to być posty epickie, albo minimalistyczne. Cel - wprowadzenie nawyku, wybadanie emocji i myśli towarzyszących pisaniu, ustalenie optymalnej dla mnie pory pisana każego dnia.
Poziom 2 - 100 dni = min. 100 wpisów (po jednym każdego dnia) - z tym, że w tym przypadku nie określam tego na którym blogu ma się znaleźć wpis (mam też swój blog zawodowy, który chcę rozwinąć i wypromować w szybkim tempie).
Do tego czasu, po poziomie 1 już okrzepnę z pisaniem i wyrobię sobie nawyk pisania, znajdę optymalny czas w ciągu dnia, dlatego w tym etapie skupię się nad poprawą szybkości oraz jakości.
Poziom 3 - 365 dni = Codziennny Bloger - Po poziomie 2 będę już miał dosyć kontentu, żeby zacząć promować bloga w bardziej przemyślany sposób i coś więcej z nim zrobić - pierwsza rzecz - wdrożenie świadomej strategii content-marketingowej. Szczegóły później - jestem dopiero na etapie 1.

Droga do celu


Start Wyzwania 30 dni i Postępy

Poziom 1 - 1 dzień

Aktualny rekord to 24 dni bez przerwy, ale 16.11 nie dodałem wpisu i wyzwanie ruszyło od zera 18.11 - tutaj więcej.

Tydzień 42 - od 16.10.2017

W tym tygodniu priorytet ma wyzwanie - bieganie
Robię już przymiarki do pisania i na razie uzupełniam opisy wyzwań - codziennie. Szukam optymalnej pory do pisania. Wieczór odpada, bo mam wtedy detoks elektroniczny (po 22:00 nie włączam żadnego ekranu elektronicznego, zbieram się do snu).

Tydzień 43 - Start!

Poniedziałek 23.10.2017 - Dziś na blogu pojawił się wpis tematyczny. Zacząłem go pisać wczoraj, dlatego muszę tylko dokończyć i dokonać edycji. Nie będę tutaj pisał o czym pisałem - wpisy obejrzycie na blogu. W opisie wyzwania będę jedynie umieszczał informacje o tym co było dla mnie trudne i z czym musiałem sobie poradzić, jakich technik lub narzędzi używam, jak pobudzam kreatywność, jak unikam perfekcjonizmu itp., itd.

Wtorek - Czwartek : 24-26.10.2017 - Wpisy dodane!
Ten tydzień jest dość mocno przeładowany moją codzienną pracą, ale wyzwanie jest wyzwaniem i z założenia każdy opuszczony dzień oznacza reset licznika do zera. Dlatego poszedłem w lekkie cwaniactwo, czy raczej kreatywność i dodałem dwukrotnie tzw. "krótkie formy". To dało mi czas na wykonanie swojej pracy. 
Jestem zadowolony, bo piszę, zbieram tematy na wpisy, myślę o tym codziennie, co pobudza moją kreatywność. Zadanie 30 dni - wpis codziennie służy temu, aby wrzuciło mnie w dobry rytm i nawyk pisania.
Do ulepszenia - wypracowanie jednej pory przygotowywania wpisów, aby stało się to rytuałem, czyli czymś, co sensie technicznym robię nieświadomie (tzn. nie zastanawiam się jak i kiedy to robić - nie walczę z żadnymi myślami związanymi z tą czynnością - tzw. "szumem" w głowie.=).

Piątek - Niedziela 27-29.10.2017 - Wpisy dodane!
Wpisy dodane - W te dni poszły dość krótkie wpisy, ponieważ pracowałem nad projektem nowej strony internetowej dla klienta i musiałem poświęcić odpowiednio dużo czasu na ten projekt.

Na razie trzymam się tego, żeby po prostu dodawać nowe wpisy, nie filtrować wpisów, nie ulepszać, gdy nie mam na to czasu, nie prowadzić rozbudowanych notatek - na poprawę jakości przyjdzie czas w kolejnym etapie.

Tydzień 44 - Drugi tydzień wyzwania

Kolejny tydzień i kolejne wpisy. Rezygnuję z bieżącego relacjonowania co i jak pisałem, bo to nie będzie wartościowe dla Ciebie, a raczej nudne!
Jeden z moich wpisów, to spis zalet, które daje codzienne blogowanie, czy po prostu regularne spisywanie doświadczeń w dzienniku (choćby papierowym). 
Na tym etapie mogę się przyznać, że mam już za sobą doświadczenia w tworzeniu blogów o innej tematyce, których treść była tworzona świadomie, na podstawie badań najczęściej wyszukiwanych w internecie haseł (słów kluczowych), a wszystko z celem lepszego wypozycjonowania. Tutaj tak nie robię. Na razie...

To, co dodam w najbliższym czasie, to stworzę drzewo tematów, które chcę poruszać na swoim blogu i będę się starał nie skakać z tematu na temat, gdy mi się coś nawinie na myśl.
Będę się koncentrował na pisaniu wokół jednej do trzech gałęzi i rozwijał jeden większy temat/obszar w kilku około-tematycznych wpisach.  To pozytywnie wpłynie na spójność przekazu.

Tydzień 45 - Trzeci tydzień wyzwania

Zaczyna mnie pokonywać zmęczenie. Dostałem zlecenie na większa stronę www dla sporego klienta i to jest priorytet wyższy od wpisów. Co pociąga za sobą zmęczenie i fakt, że wpisy przerzuciłem na wieczorną porę. Ale pora wieczorna nie sprzyja wcale pisaniu. Zdecydowanie lepiej jest to robić o poranku.
Ten tydzień przetrwałem jakoś, ale obawiam się, że odbiło się na jakości wpisów i mogą nie zostać dobrze przyjęte, ale wszystko się okaże - to Ty decydujesz! (wykazując zainteresowanie wpisem, bądź go ignorując).

Tydzień 46 - Czwarty tydzień wyzwania

Bardzo trudny tydzień, jeszcze więcej pracy i niespodziewane okoliczności, na które nie byłem przygotowany. Nie udało mi się utrzymać poziomu i w czwartek 16.11.2017 nie pojawił się żaden wpis! A 17.11 odpuściłem sobie w wyniku zmęczenia, czyli znalazłem wymówkę - łatwiej kontynuować, jeśli już raz się coś odpuściło. To pułapka!

Poziom 1 - (próba 1 - wynik: 24 dni)

Co robić?
Podnieść się i wymyślić jak tego uniknąć w przyszłości. Najważniejsze, gdy Twoja porażka nie sprawia, że zaczynasz się biczować, lub uznawać to za słabość. NIE! 
Mój pomysł podałem we wpisie, a tutaj zapiszę wszelkie doświadczenia z tego wyzwania (na nowo rozpoczętego według ustalonych zasad).

Tydzień 47 - Poziom 1/Tydz.1 (Start od zera)

Rusza w poniedziałek 20.11.2017.