„Wsparcie” – z cyklu: Szorty

Wsparcie to nie jest coś, co spadnie Ci z nieba, niezależnie od tego, jak bardzo go potrzebujesz. - Wsparcie to coś, co trzeba umieć sobie dać, wpierw dając siebie drugiemu człowiekowi.

Tak, Twój umysł podpowie Ci, że to wiąże się z ryzykiem - zamiast DAĆ SIEBIE usłyszy "Dać się!" i zapali się lampka alarmowa. Pamiętaj, że to tylko ten "mały, zjadliwy człowieczek" (homunkulus) w Tobie tak mówi i zaczyna wbijać Ci szpileczkę.

Powiedz sobie wtedy, że to Ty masz możliwość wyboru jak zareagujesz (na tę i każdą inną sytuację w życiu).

Jeśli nie dasz siebie, tj. póki nie otworzysz się przed drugim człowiekiem - nic się nie wydarzy. Co nie jest równoznaczne z jakimś "mentalnym ekshibicjonizmem", po prostu otwórz się na wsparcie dając na nie przyzwolenie w sobie i wychodząc z prośbą, czy z problemem naprzód, nazywając trudną emocję, z którą się mierzysz i prosząc o wsparcie.

Nic nie spływa samo z niebios, bez wypowiedzenia swej potrzeby na głos, ani nic nie zabezpiecza nas przed dyskomfortem jaki to "wyjście z siebie na zewnątrz" może w nas zrodzić.

Ale dyskomfort nie zabija, a umiejętność przenikania przezeń pozostaje, zmienia Ciebie i daje odwagę do... otrzymywania, otwierania się na świat i drugiego człowieka.

Daj sobie wsparcie, którego potrzebujesz. Zacznij o dania siebie.

Homunkulus - z dzieła Nicolaasa Harstoeker'a "Essai de dioptrique" (1964 r.) - wikimedia commons.

Ilustracja tytułowa: Roman Kraft / Unsplash

O Szortach

Co to takiego te szorty? - Szorty to krótkie spodenki, ale także krótkie wpisy. Jedno słowo, jedno zdanie i maksymalnie jedna strona.

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: