Rytuały

O ile wyzwania to długoterminowe cele, które mają mi pomóc osiągać rzeczy, które dziś wydają się niemożliwe i które wymagają solidnego przygotowania oraz zdobycia dodatkowej wiedzy, jak np. przebiegnięcie maratonu, o tyle wiele celów realizuję dzięki codziennym rytuałom (nawykom). Tutaj opiszę te rytuały, które wspierają mnie w wyciskaniu z dnia tego, co chcę.

Moje rytuały:

Poranne:

1. Medytacja - 10 min. medytacji ze słuchawkami na uszach - w domu, albo w autobusie w drodze do pracy. Korzystam z angielskojęzycznej aplikacji Headspace i bardzo ją sobie chwalę.
2. Przegląd Celów - codziennie rano zaglądam do Zeszytu Celów i sprawdzam jakie zadania wyznaczyłem sobie na bieżący tydzień i określam czym zajmę się danego dnia.

Wieczorne:

1. Dziennik Pozytywów - co wieczór na jednej stronie zeszytu zapisuję min. 3-5 rzeczy, z których byłem zadowolony, które mnie ucieszyły, których się nauczyłem i są pozytywne.
2. Nie patrzę w ekrany elektroniczne po 22:00, żeby mieć lepszy sen. Ponieważ to i tak bardzo późna godzina, więc moim wyzwaniem jest docelowo nie włączać ekranu na 2 godz. przed snem. Na razie jeszcze nie wiem, czy to jest w ogóle realne. Osiągnięcie tego celu będzie powiązane z wcześniejszym wstawaniem - np. 5:30 lub wcześniej.