Potrzeba kontroli a poczucie bezpieczeństwa

Nie da się kontrolować każdego aspektu naszego życia. Potrzeba kontroli bierze się z poszukiwania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa, z chęci zapewnienia sobie poziomu poczucia bezpieczeństwa na poziomie w miarę wyrównanym, niezależnie od okoliczności zewnętrznych na które napotykamy.

Łatwo kontrolować to, czego mamy wysoką świadomość, na co mamy dobrze opracowane metody zaradcze, co mamy dobrze ponazywane i skategoryzowane.

Uczucia wymykają się z tej kategorii większości mężczyzn. Mają swój pęd, który niełatwo zatrzymać, niektóre trudniej rozróżnić od innych, bo często się zlewają w naszym odczuciu w jeden nieokreślone, ale intensywny stan emocjonalny.

Im trudniejsze wydają się nam do ogarnięcia, tym większa pokusa kontroli, albo tłumienia uczuć. To ma dać w efekcie poczucie bezpieczeństwa, ma wrócić coś, z czym jesteśmy oswojeni - pozorny spokój i stałość.

Chcąc kontrolować, chcemy tak naprawdę przywrócić sobie poczucie pewności. Ale jakim kosztem? Kosztem oziębłości, sztuczności, albo sztywności.

Tymczasem można znaleźć inną drogę - w czerpaniu radości z konfrontowania się z tym, co niepewne i szukania zawiłych dróg, ale składających się na nietypowe i niepewne, ale istotne rozwiązania.

Potrzeba kontroli jest tym większa, im większe są braki w poczuciu naszego bezpieczeństwa.

Pewność i zaufanie do siebie, generuje większą otwartość na uczucia, na ich doświadczanie, niezależnie od tego, że wychodzą czasem poza granice dotychczasowych doznań.

Mężczyźni często starają się kontrolować uczucia, zamiast puścić je wolno.

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: