2 listopada

Pisanie jest trudne. Naprawdę?! Rzecz o… gadzim dziedzictwie.

Prosta Ekspresja, Prosta Psychika

0  Komentarzy

Codziennie coś piszesz - smsy, emaile, wnioski do urzędu, oferty, może jakieś reklamy, czy propozycje projektów, lub chociażby listy zakupów, plan zajęć swojego dziecka, swój plan zajęć w kalendarzu, karteczki przyklejane na lodówce, czy przy biurku, a jednak gdy przychodzi do napisania paru dłuższych zdań z zamysłem opublikowania na blogu, pojawia się myśl - "kto to przeczyta?". Naprawdę?!

Pisanie jest zwykłą czynnością

Szkoda, że biorąc się za robienie czegoś bardziej publicznie, kierując coś do nieznajomych, do tych "innych", o których nie możemy wiedzieć jak się zachowają, co z tym zrobią, odpalamy w swojej głowie masę wątpliwości. To zwątpienia zaczynające się zwykle od "co, jeśli...?", "po co?", "dla kogo?", "czy to co chcę przekazać jest aby wartościowe?", czy nie odpiszą nam i... nie skrytykują, lub co gorsza przemilczą, wyrzucą, pominą, nie powiedzą nawet dobrego słowa.

Sami siebie tłumimy!

To przykre, że to sobie robimy. To przykre, że i ja to sobie robię. Pozycjonuję się i porównuję zamiast trzymać się pierwotnej myśli i celu - "Chciałem Ci napisać o tym, że...". Tak po prostu, tak bezinteresownie, od siebie, po ludzku.
A jednak często komplikuję.

To, co zwykle sprawia nam trudność w pisaniu do "innych", to wcale nie brak umiejętności technicznych, bo jak napisałem w pierwszym akapicie - codziennie coś piszemy, to naturalna czynność, nawet całkiem nieświadoma.

Wstrzymują nas nasze własne myśli, myśli wartościujące, pozycjonujące nas wobec tych innych, wobec tego siebie, którym myślimy, że jesteśmy, albo chcielibyśmy być, a wydaje się nam, że nie jesteśmy i nigdy nie będziemy.

Czy na pewno te myśli to my?

Wszyscy mamy w sobie wewnętrzny głos. To nasz homunkulus - taki mały, pomarszczony człowieczek, który żyje wewnątrz nas i odznacza się tym, że z utęsknieniem pragnie doczekać chwili, w której całkowicie przejmie nad nami kontrolę i wreszcie stanie się pełnowymiarowym człowiekiem - choć na chwilę.

Dlatego mówi nam, co mamy robić, czego nie robić.

Nasze dziedzictwo - gadzi mózg

Ten homunkulus, to nasz opór. To echo naszego "gadziego mózgu" - najstarszej części mózgu, niezależnej od świadomości, od kory mózgowej, reagujący szybciej, niż mózg racjonalny i przypominający nam o zagrożeniach życia.

W sytuacjach przypominających niebezpieczeństwo gadzi mózg przechwytuje impulsy z ciała i blokuje korę mózgową powodując natychmiastowe reakcje, zastępuje myślenie szybkim reagowaniem opartym na wyuczonych wzorcach

Dlaczego gadzi mózg = opór?

Problem w tym, że gadzi mózg został wykształcony w czasach prehistorycznych, gdy zagrożenia były inne i wyczulenie człowieka pierwotnego było na innym poziomie.

Dziś w stosunkowo bezpiecznych czasach, kiedy to nie drapieżnik, który mógłby pozbawić nas życia jest zagrożeniem, lecz drugi człowiek, a z reguły jeszcze nie jakiś akt fizyczny (np. atak), ale co najwyżej to, jak się ktoś do nas odniesie powoduje pozorne niebezpieczeństwo nasz gadzi mózg stał się przewrażliwiony.

Tak, jesteśmy od dziecka przebodźcowywani i jesteśmy trenowani w przejmowaniu się najmniejszymi elementami życia. Bo żyjemy w spokojnych czasach!

Przewrażliwienie mózgu

To nasz neurotyczny gadzi mózg wywołuje stres, spięcie ciała i emocje, które każą jak najszybciej zareagować, pominąć racjonalne myślenie i fakty, to on podsyca w nas wątpliwości.

Twoje myśli, to nie Ty

Zazwyczaj utożsamiamy nasze myśli z "jaźnią", lub z "ego" w taki sposób, jakbyśmy wierzyli, że świadomość to właśnie to, co nas identyfikuje. Ale prawda jest taka, że "ja" to po prostu organizm - biologiczna maszyna, w której osadzony jest mózg. Taka jest rzeczywistość i choćbyśmy bardzo chcieli, to na razie nie możemy istnieć poza ciałem.
A to ciało ma równie ważny wpływ na nasze myśli i w równym stopniu nas identyfikuje jako całość.

Masz więcej niż jeden wybór! 

Dlatego gdy usłyszysz w sobie głos homunkulusa, które zechce Cię sabotować, pomyśl sobie, że masz tam jeszcze pulsujące serce, racjonalny umysł, płuca, wątrobę, nerki (organy bez których też nie możesz żyć) oraz ponad 50 hormonów i wszystkie one mają wpływ na Twoje funkcjonowanie.
Masz tam więcej niż jeden napęd i zawsze możesz włączyć inny bieg - pierwszy, drugi, może wsteczny. Co się stanie? Wybór nie musi być jeden, nie musi być prosty, a zmiana jest czymś wartościowym.

Wracając do pisania

Pisanie to naturalnie wyuczona czynność - jak czytanie. Naturalnie, bo praktycznie każdy w naszym społeczeństwie to potrafi. I można to wzbogacać - pisać w więcej, pisać lepiej, pisać w innych językach.

Więc róbmy to! Niech to będzie proste jak wydech.

Ilustracja tytułowa: Kelly Sikkema / Unsplash.


O autorze

Irek Krajewski

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Przeczytaj także te wpisy

Wystrzegaj się ludzi, którzy ranią uczucia innych, a ukrywają swoje emocje

Szczęście, które posiadasz jest jak ziarno; szczęście, które dzielisz – to kwiat.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Zapisz się na newsletter i otrzymaja eBooka!

Wraz z cotygodniowym newsletterem wyślę Ci BlogBook z wpisami z lat 2018-19.

>