Jak najprościej poradzić sobie z odwlekaniem?

Odwlekanie na później albo inaczej "prokrastynacja", to jeden z częstszych problemów, który dotyka chyba wszystkich, bo na co dzień mamy wiele zadań do zrealizowania: zadbanie o siebie, zrobienie pracy, zadbanie o innych - o dalszych innych, o bliskich, o dzieci, itd. Zadania, zadania, zadania - mnóstwo różnorodnych zadań!

Dwa pytania, które warto sobie zadać

W ogóle nie dziwi mnie, że można być przemęczonym i pewne zadania odwlekać na później. Pytanie tylko które zadania odwlekasz, czy coś się powtarza, czy to zadania należące do podobnej grupy?
Czy chcesz coś z tym zrobić? Albo lepiej - czy zdajesz sobie sprawę z tego, że częsta prokrastynacja ma swoje bardzo negatywne długofalowe skutki? Bo okazjonalne lenistwo zdarza się każdemu i nie ma w tym nic szczególnie niebezpiecznego.

Jak to sprawdzić?

Jak to kiedyś powiedział wielki filozof zarządzania Peter Drucker - "Tylko to co jest mierzalne, jest zarządzalne". Dlatego ja, żeby poradzić sobie z odwlekaniem, zacząłem od weryfikowania i rozliczania siebie z postępów.

Jak zacząć?

Krok 1 - Mierzenie, czyli zapisywanie zadań

Jak to zrobić? Wystarczy do tego prosty zeszyt, w którym na początku, lub lepiej - pod koniec każdego dnia zapisujesz zadania do zrealizowania dnia następnego. To Twoje cele na dany dzień w kalendarzu. 
O poranku jedną z pierwszych rzeczy, które powinieneś, bądź powinnaś zrobić, zanim zabierzesz się do pracy, to przegląd "listy zadań na dziś".

Każde wykonane zadanie wykreślasz z listy. Wieczorem, gdy dzień chyli się już ku końcowi, ale przed udaniem się na spoczynek - przejrzyj listę zadań, zobacz co zostało, a co zrobiłeś. Zadania nieskończone możesz przerzucić na dzień następny, odłożyć w czasie, albo wykreślić jako nieważne, bo czasem tak jest, że coś nie jest tak naprawdę dla nas istotne i to całkiem naturalne.
I tak przez kilka tygodni.

Po pewnym czasie uzbierasz swoją osobistą bazę danych - spis zadań i ich realizacji w czasie. Być może część tych niezrobionych zadań będzie się powtarzać. Zaznacz je kolorem, albo podkreśl!

Krok 2 - Identyfikujesz odwlekane zadania, szukasz wzorców

W tym kroku będzie potrzeba trochę mądrości życiowej i autorefleksji. Chodzi o to, żeby zidentyfikować pewne powtarzające się wzorce w odwlekanych zadaniach i zapisać swoje obserwacje. Albo inaczej - znaleźć jakieś części wspólne, które charakteryzują te zadania, które odwlekasz - czy możesz wyróżnić jakieś grupy zadań, które są do siebie podobne?

Np. może się okazać, że odwlekasz zadania związane z postanowieniem zrzucenia paru kilogramów, z dietą, albo z zajęciami ruchowymi - np. poranną gimnastyką.

W moim przypadku odwlekanymi zadaniami były takie, które wymagały bardzo dużego skupienia i wysiedzenia swego czasu przed komputerem, tj. wystukania jakiegoś kodu (programowania), przy czym tym, co mi nie pasowało, było zwykle to, że nie potrafiłem określić ile czasu mi to zajmie.

Inne zadania, to takie, które były bardzo odległe w przyszłości i składały się z wielu etapów, a nie widziałem w jasny sposób, że ta część pracy, która zrobię dziś, zbliży mnie to ostatecznego celu za np. 3 miesiące.

Szczególny przypadek - duże, obszerne zadania

W przypadku dużych, skomplikowanych, wieloetapowych zadań jest jeden dobry sposób na to, żeby w ogóle móc ruszyć z tematem, o ile nie mamy doświadczenia, z tym "jak to ugryźć", bo nie robiliśmy tego w przeszłości. 

Jak zjeść słonia? - Nie da się, ale można kawałeczek, po kawałeczku, plasterek za plasterkiem (przepraszam wegetarian, ale nie ja wymyśliłem tę metaforę, a lubię ją, bo działa na wyobraźnię i jest według mnie zabawna).

Duże zadania powinny być podzielone na mniejsze - bardziej osiągalne, możliwe do wyobrażenia, które wymagają mniejszych umiejętności. Pamiętaj - umiejętności nabywasz w trakcie robienia, ale chodzi o to, by "uniknąć oszołomienia ogromem niewyobrażalnej do zrobienia pracy!". Dlatego pojedyncze zadania składowe muszą być realne do zrealizowania, wykonalne, konkretne, określone w czasie.

Krok 3 - Chwila prawdy - czym naprawdę jest odwlekanie?

Masz to! Widzisz już na własne oczy na kartce to, z czym się mierzysz. Grupa zadań.

Myślisz sobie - no przecież to tylko problem ze znalezieniem odpowiedniego czasu, pory dnia, tygodnia, albo kwestia zmiany mojego podejścia. 

Powiem sobie "do przodu", bo mam już to wypisane i podkreślone szlaczkiem - jutro załatwię temat!
        I mija kolejny tydzień...


Czas zdać sobie sprawę z tego, że odwlekanie, to nie problem z zarządzaniem czasem, ani nadawaniem priorytetów zadaniom. 

Odwlekanie wynika z nieumiejętności zarządzania reakcjami towarzyszącymi realizacji danego zadania.
(a tak naprawdę, to naszemu wyobrażeniu o tym zadaniu, bo go nie robimy!)

Bo przecież nie masz problemu z robieniem tego, co sprawia Ci przyjemność - prawda?

Dwie kategorie zadań

Z grubsza rzecz biorąc, na planie bardzo ogólnym zadania do zrobienia można podzielić na dwie kategorie

  • te, które wywołują w nas jakieś napięcie emocjonalne
  • te, które dają nam odczucie przyjemności​​​​

Z drugim typem zadań nie ma problemu, te których nie ruszasz od tygodni, to zadania, które wywołują w Tobie pewne napięcie emocjonalne - odczuwane jako opór, a może nawet przekładające się na pewne nieprzyjemne dla Ciebie odczucia cielesne, jak np. ucisk w żołądku. Wywołujące pewne myśli automatyczne, jak np. odruchowe "to i tak nic nie da", "nie chce mi się", "co to zmieni?"; albo wywołujące całą falę emocji, jak np. lęk, panika.

Błędne koło reakcji!

Ponieważ zadanie wywołuje w nas takie niepożądane reakcje (negatywne emocje, albo niepożądane myśli, albo nieprzyjemne reakcje organizmu), to uciekamy od wykonywania takiego zadania!

powiązanie emocji myśli reakcji fizycznych i działania

Zależność - emocji, myśli, reakcji fizycznych i działania. Terapia poznawczo-behawioralna.

Tak naprawdę wszystko tutaj jest powiązane ze wszystkim i powoduje błędne koło, jak na rysunku. Żeby je przerwać, najprościej wykonać jakieś działanie - uciec, oddalić, przenieść na później - odwlec w czasie to, co nieprzyjemne!

Tak, bo odwlekanie jest rezultatem tego, że nie radzimy sobie z zarządzaniem nieprzyjemnymi dla nas reakcjami, zwłaszcza emocjami, które są nie do końca uświadomione.

"Ja w przyszłości, to ktoś obcy" - Tak myśli Twój umysł!

Na podstawie niektórych przeprowadzonych badań okazało się, że zupełnie inna część naszego mózgu przetwarza informacje o nas "tu i teraz", a inna odpowiada za wizualizowanie sobie "ja w przyszłości". Te dwie osoby, to różne osoby dla naszego mózgu.

Wyobrażenie sobie tego, jak już będzie "po zrobieniu" (jak się poczujemy, co będziemy myśleli) wymaga od naszego świadomego umysłu dużego przeskoku.

A ponieważ odwlekanie wydaje się być korzystne dla tej części nas, która jest "tu i teraz" i jest znana, to nasz umysł najchętniej ciągnie przez drogę na skróty - do przyjemności! 

Krok 4 - Przerywamy błędne koło!

Wiedząc to, co wiesz teraz, możesz opracować nową strategię radzenia sobie z odwlekaniem - o ile zadanie, które odwlekasz rzeczywiście jest realne, wykonalne i istotne dla Ciebie.

Jak przerwać błędne koło? - Przerywając jeden z jego elementów i badając co się stanie dalej - jakie będą Twoje reakcje - myśli automatyczne, emocje, reakcje fizyczne, co zrobisz?

Czy to naprawdę wymaga aż tyle wysiłku? - To zależy od tego, jak bardzo odwlekałeś dotąd zadanie, którego się ponownie podejmujesz? Czy jesteś chronicznym prokrastynatorem, który odwleka wiele zadań z różnych obszarów swojego życia?

Jeśli tak, to trzeba działać na wielu płaszczyznach! - Nie ma łatwo!
Jeśli nie, jeśli jesteś okazjonalnym odwlekaczem, to najprostszy sposób jest taki:
"skup się na najbliższym kroku, który znajduje się na drodze do celu, bardzo małym kroku, tak małym, jak podpowiada Ci to Twoje doświadczenie"

Dlaczego doświadczenie? Bo doświadczenie oznacza pokonane wyzwania, takie rzeczy, z którymi czujemy się komfortowo, bo robiliśmy je niejeden raz - znamy to!

Kilka przykładów

Masz to napisania książkę?
Zacznij od napisania pierwszych kilku zdań i skup się tylko na tym. Nie myśl o tym, że mają się stać częścią akapitu, rozdziału, książki. Potrafisz to! Codziennie piszesz kilka zdań, nawet jeśli jest to tylko lista zakupów, albo dwa sms-y dziennie!

Spodobała Ci się kobieta, ale boisz się do niej podejść?
Zamiast wyobrażać sobie "co, jeśli?" (np. mi odmówi, zlekceważy) - podejdź i zadaj swoje pytanie, nie myśl co dalej, nie wyobrażaj sobie czy chcesz nawiązać z nią relację, bo to jest kilka kroków dalej, a Twój umysł niepotrzebnie zaczyna puchnąć od możliwości/trudności. Zapytaj, sprawdź co się stanie (odrzuci, nie odrzuci), zrób następny krok i zdobywaj nowe umiejętności.

Pytanie ode mnie

Ponieważ to, co opisałem wyżej może być dla Ciebie nowe, chciałem Cię zapytać, jak czujesz, czy w jasny sposób opisałem mechanizmy, które zadziewają się w nas? Czy to jest skomplikowane, czy łatwe?

Jak uważasz? - Proszę daj mi znać w komentarzu poniżej.
Dziękuję!

Ilustracja tytułowa: Elizabeth Lies - Sztokholm, Szwecja / Unsplash

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: