Czy kibicujesz słabszym i z czego to wynika?

Mężczyźni lubią zwycięzców, a może… to tylko stereotyp?

Czasami odnoszę wrażenie, że powoli przestajemy celebrować zwycięzców, poza niektórymi dziedzinami, takimi jak sport, gdzie dochodzą jeszcze emocje związane z identyfikacją z jakąś grupą, w tym przypadku głównie z narodowością, albo miastem.

Jednak pojawiają się bardzo dziwne pomysły, powiem wprost - szkodliwe pomysły, jak np. dowartościowywanie wszystkich dzieci w szkole, które startują w konkursie poprzez nagradzanie każdego bez względu na to, jakie miejsce zajęło i tym samym deprecjonując wagę czołowych miejsc, podważając rangę zawodów i całej konkurencji.

Oprócz tego staramy się utożsamiać z poszkodowanymi, biednymi lub wykluczonymi grupami stawiając tego typu postawę za wzór moralny, jakby wszystko inne miało być oznaką nieczułości lub ignorowania tzw. “problemów Świata”.

Czy jest to jakiś problem? Jeśli tak, to dla kogo?

Żeby na to odpowiedzieć zacznijmy od nas samych, bo zwykle problem ma źródło w nas, w przeciwnym razie nie jest czymś zależnym od nas i nie mamy na to wpływu.

Rywalizacja, konfrontacja i konkurowanie są uznawane za typowo męskie postawy i mają swoje źródło w typowych męskich rolach społecznych. Dzisiaj oddalamy się od tak typowego myślenia o rolach społecznych, żeby nie bronić nikomu możliwości rozwoju w kierunku, w którym chce traktując zasadę dowolności tego, co dotyczy nas samych jako nadrzędną.

Skąd więc może się brać (wewnętrznie) potrzeba kibicowania słabszym? I żeby uściślić - nie mówimy o pomaganiu wprost, tylko “kibicowaniu”, czyli wspieraniu niebezpośrednim, oznaczającym sympatyzowanie z kimś, lub jakąś grupą osób, lub ideą.

Kobiety mają większą skłonność do kooperacji i współczucia innym.

Wiele badań wskazuje, że hormony warunkują takie, a nie inne zachowania i testoren będzie powodował bardziej “typowo męskie” nastawienia, natomiast estrogen warunkuje bardziej “żeńskie” zachowania.

Rzecz w tym, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety posiadają i te i te hormony. Czyli powyższe stwierdzenia są znacznym uproszczeniem, zwłaszcza, że hormonów w organizmie ludzkim jest więcej niż dwa, a dokładniej 57!

Te hormony mają ogromny wpływ na nasze automatyczne, nieświadome zachowania i sprawiają, że jedni skłaniają się bardziej w kierunku współczucia i pomagania, także “kibicowania”.

Ale o hormonach jeszcze nie raz.

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: