Czy i jak kontrolować złość? Czy złość jest zła?

My mężczyźni jesteśmy częściej skłonni do manifestowania swojej złości w sposób niewerbalny, fizyczny, czyli mówiąc wprost - jesteśmy częściej skłonni do agresji fizycznej niż kobiety.

Czy to oznacza oznacza, że jesteśmy bardziej agresywni od kobiet i tylko my jesteśmy zdolni do szkodliwej ekspresji gniewu?

To dobre pytanie, ale od razu rodzi się drugie i trzecie.

Czy to oznacza, że kobiety nie odczuwają gniewu, albo bardziej go w sobie tłumią?

Czy to oznacza, że uzewnętrznianie gniewu jest gorsze od jego uwewnętrzniania?

Odpowiedź brzmi - To zależy!

Przemoc wobec drugiego człowieka, jak i wobec samego siebie jest szkodliwa, a nawet zła. W tym drugim przypadku myślę w szczególności o samobójstwie, które np. jest uważane za niektóre religie jako grzech, czyli działania na szkodę, przeciw swojej z założenia dobrej naturze.

Ale od złości do przemocy jest kawałek przestrzeni i zajmują ją różne odcienie tej emocji o różnej intensywności.

Zgódźmy się co do tego, że przemoc jest zła. Czy jednak złość, która ją powoduje jest wobec tego złą emocją? A może piętnować należy wyłącznie sam sposób jej manifestowania?

A co ze sportową złością, która pozwala ludziom przekraczać swoje granice, mobilizować się do działania?

Pewnie wszyscy zgodzimy się ze zdaniem, że złość jest emocją, która nas mocno pobudza i może wyrwać się spod kontroli.

Tyle, że to do czego Was namawiam to spojrzenie na złość jako użyteczną emocję, które tak jak każda inna emocja jest nam dana po coś. Nie jest ani dobra, ani zła, ale jest efektem naszych myśli. Tłumienie złości nie jest obojętne i wiąże się zawsze z pewnym wydatkiem psychiczno-energetycznym, czyli z pewnym kosztem.

Złość mobilizuje organizm i u nas-mężczyzn częściej przeradza się w działanie, bo nie jest zazwyczaj kanalizowana w dzieciństwie. I teraz… dobry rodzaj złości będzie tym, który pozwoli na uzyskanie korzystnych efektów, np. podniesienia wyników sportowych, a negatywnych to każdy ten, który będzie zmierzał do skrzywdzenia siebie, albo kogoś z otoczenia.

Jak i czy kontrolować złość?

Złość można w sobie stłumić, ale to nie odbywa się nigdy bez kosztu. Tak intensywna energia i pobudzenie z jaką wiąże się reakcja organizmu na złość nie może zostać w łatwy sposób skumulowana - nigdy nie będzie to obojętne i może mieć negatywne efekty.

W najprostszy sposób można uniknąć progresji złości analizując swoje myślenie w chwili, gdy się wznieca i nie pozwolić nam tym samym “wykipieć z nerwów”.

Jak już pisałem na blogu, to nasze myśli powodują nasze emocje, a następnie wszystko jest powiązane ze wszystkim - myśli, emocje, odczucia fizyczne i zachowanie. Jeżeli złość jest wynikiem błędnej oceny rzeczywistości, lub jakiegoś błędu myślowego, to warto zastosować tabelę myśli automatycznej, żeby na szybko w głowie zobiektywizować sytuację, której doświadczyliśmy i sprawdzić, czy odczucie złości jest w tej sytuacji uprawnione i adekwatne do tego, co dostajemy, czy nie.

Tak więc zdrowe podejście do złości oznacza, że gdzieś pomiędzy bodźcem a reakcją nasze myśli powinny przejść mini-test na to, czy nie emocjonujemy się na próżno, lub na podstawie błędnych założeń, lub przekonań i wówczas najłatwiej będzie wystopniować nie tylko tę, dość szybko intensyfikującą się emocję, ale również inne.

Brzmi dość naukowo, ale… to działa!

O typowych męskich reakcjach na emocje przeczytasz także w tym opracowaniu.

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: