Czym są emocje dla faceta?

Wiadomo - "chłopaki nie płaczą", emocje podobno mają być czymś odległym dla wielu facetów - podobno, bo ja tak wcale nie uważam. Emocje są wbudowane w nasz ludzki umysł (obojętnie, czy kobiecy, czy męski) i tam po prostu są, nie da się temu zaprzeczyć.

To prawda, że wielu mężczyzn wydaje się być zagubionych w świecie emocji i ma trudności z ich nazywaniem, ale...

Opowiem Ci coś z mojego doświadczenia. Trafiłem na pewnym etapie życia na kobietę, która stwierdziła, że "nie ma ze mną kontaktu", że "jestem nieobecny" (emocjonalnie). To była ważna kobieta w moim życiu, a przynajmniej chciałem bardzo, żeby była taką. 

Komunikat "jesteś nieobecny emocjonalnie", zwłaszcza że wypowiedziany przez najbliższą, jak mi się zdawało, osobę mnie przeraził. Prawdę mówiąc zacząłem się zastanawiać, że może faktycznie coś ze mną jest nie tak, może jestem jakiś inny, może mam te emocje zblokowane.

Jako facet możesz zareagować na kilka sposobów na taki komunikat:
- przyjąć go jako fakt, potwierdzić lub po prostu puścić mimo uszu (jako coś nieistotnego),
- odrzucić, wyprzeć (to kilka różnych reakcji, a nie jedna),
- zaprzeczyć, nie zgodzić się o ile jesteś samoświadomy,
- potraktować to jako pewien rodzaj oceny, o ile nie czujesz się dostatecznie silny.

W moim przypadku taka ocena w końcu wywołała we mnie lęk. Poczułem, jakby to była moja słabość. coś co sprawia, że jestem gorszy, może niekompletny, jakiś niedorobiony.

Od tamtego czasu bardzo dużo pracowałem nad emocjami i mówieniem o nich - dużo się zmieniło, ale i tak potrafię wracać do starych schematów.
Czy to była prawda, że nie miałem emocji? Nie! Wszyscy je odczuwamy, natomiast my - mężczyźni bardzo często nie mamy biegłości w ich opisywaniu - dlaczego? Bo tego nie ćwiczymy, nie budujemy, nie przywiązujemy bardzo często do tego wagi. 

Problemem nie jest to, że nie masz emocji, tylko nie potrafisz ich "ogarnąć". Dlaczego? Bo my faceci, z reguły chcemy wszystko nazywać, liczyć, w jakiś sposób kontrolować. Tylko, że emocji nie da się kontrolować tak, jak języka dzięki logicznym i ścisłym regułom gramatyki. Emocje wymykają się logice, są szybsze niż myśl, powodują wiele fizycznych odczuć w organizmie, wywołują różne, nie w pełni świadome myśli.

Dla mnie określenie "jesteś nieobecny (emocjonalnie)" było odebrane jako stygmat, wywołało we mnie strach, bo co gorsza pędzący w panice umysł, zaczynał chwytać się dowodów potwierdzających słuszność tego stwierdzenia.
Rzeczywiście - nierzadko nie potrafiłem wejrzeć w siebie, a jeśli miałem tam emocje, to nie umiałem ich rozsupłać, wydawały się jak kłębowisko węży wijących się i syczących, co wywoływało jeszcze większy niepokój we mnie.

Zawsze bezpieczniej czujemy się, gdy coś wiemy - wiemy na pewno, bo takie jest, musi być, bo sprawdziliśmy. Ale co jeśli na pewnym gruncie czujemy się niepewnie? Wtedy możemy albo zaciekawić się tym, co się z nami w tym niepewnym położeniu i zacząć to zgłębiać, budując wyższą samoświadomość, albo...
- uciec, odciąć się, zareagować nawykowo, przerzucić problem na kogoś innego.

To przykre, że duża część mężczyzn zdaje się wybierać tylko to drugie rozwiązanie. Nie zmienisz nic w swoim życiu, jeśli będziesz tego unikać - nie zbudujesz nowej umiejętności. 

A emocje potrafią być niesamowitym sprzymierzeńcem, dać wielką siłę mężczyźnie. 
Trzeba jedynie nauczyć się ich pełniej doświadczać - to znaczy patrzeć na nie dodatkowym, wewnętrznym okiem, zacząć je rozróżniać, a nie traktować całego tego mętliku, który mamy w niektórych sytuacjach, jako jednego kłębowiska, tylko jako wiele nałożonych na siebie emocji. 

Jak można zacząć? - Tutaj opisałem jak można zidentyfikować myśli i emocje, które pojawiają się w kontekście danej sytuacji, ale rzecz jest bardzo prosta - zacznij prowadzić dziennik.

Dziennik emocji wymusi na Tobie konieczność nazwania emocji, nastawi Cię na ich zidentyfikowanie, a przez to poznanie. Tylko trzeba robić to codziennie, zrobić z tego rytuał.

Podsumowując - Czym są emocje dla faceta?
- bardzo często kłębowiskiem, czymś poplątanym, niewyraźnym,
- czymś na co zwykle brakuje nam słów i określeń, żeby móc je wyrazić, opowiedzieć, przekazać drugiej osobie, 
- czymś czego się lękamy, jako słabości, bo wytrąca nas z bezpiecznej kontroli,
- tak naprawdę emocje są kompasem tego, co dzieje się w naszym organizmie, są drogowskazem, który pokazuje nam jak bardzo dana sytuacja jest dla nas istotna, jak bardzo nam zależy, albo jak coś jest nowe i nieznane, a przez wywołuje odruch zamarcia lub ucieczki w organizmie.

Czy to oznacza, że należy zawsze postępować według tego, co podpowiadają emocje?
Absolutnie NIE!
Emocje potrafią przekazywać zarówno korzystne, jak i bardzo niekorzystne impulsy i wywoływać takież reakcje. Naszą standardową męską siłą jest opanowanie. I to jest coś, co moim zdaniem warto utrzymać, bo sprawia, że potrafimy być ostoją dla tych, którzy mają w sobie mniej opanowania.

Warto jednak zacząć dostrzegać pewne subtelności emocji, rozróżniać je - nauczyć się kiedy podążać za nimi, a kiedy podążać wbrew nim. To prawdziwa sztuka!
Ale nikt nigdy nie obiecywał, że życie jest proste!

W kolejnym odcinku... przyjrzę się niektórym korzystnym i niekorzystnym męskim emocjom. Np. czy uważasz, że złość jest niekorzystna i należy ją wyeliminować, stać się gołębiem, czy może wręcz przeciwnie - ryczącym lwem?

Do przeczytania!

Ilustracja tytułowa: Joshua Earle / Unsplash

Fajne? Podziel się na

About the Author

Autor bloga ProstyFacet.pl. Tworzę strony internetowe w Wordpressie. Biegam, kocham taniec, czytam w jęz. angielskim i francuskim. Choć jestem inżynierem, zawsze interesował mnie człowiek.

Leave a Reply 0 comments

Leave a Reply: